TRAVEL: Sztokholm na weekend

Przed wyjazdem z przerażeniem przeglądałam różne blogi oraz strony o podróżach, które pisały o Sztokholmie. Po pierwsze, każdy straszył wysokimi cenami (co niestety się potwierdziło), po drugie większość z nich używała nieznanych mi nazw dzielnic i miejsc do których pomimo tego, że wiedziałam jak się nazywają nie byłam w stanie dotrzeć bez GPS-a. Każdy z nich wypisywał tysiące propozycji atrakcji, ale nikt z nich nie był w stanie określić w jakiej odległości są one on siebie oddalone. Pisali o zmianie wart, ale nikt z nich nie wspomniał o tym, z której strony zamku należy najlepiej stanąć, aby to obejrzeć. Podróżując po raz pierwszy w nieznane Ci miejsce potrzebujesz każdej, nawet najmniejszej i najbardziej idiotycznej wskazówki, by po prostu nie zmarnować spędzonego tam czasu.

img_7292

Nasze wspólne wycieczki planowane są zazwyczaj na 2 dni do przodu, pomimo tego wszystko jednak udaje nam się zorganizować bez problemu. Zdziwiłam się, że tym razem tak nie było. Wyjazd do Sztokholmu udało nam się zaplanować prawie 3 tyg. wcześniej (był to mój prezent urodzinowy :)).  Zupełnie inaczej było w przypadku atrakcji, do samego przylotu nie byliśmy pewni co tak naprawdę chcemy zwiedzić.

wizzair

https://pl.pinterest.com/pin/303218987395167047/

Wróćmy do lotu… Mieliśmy szczęście, bo bilety lotnicze z Gdańska do Skavsta udało nam się kupić za jedyne 75 zł za osobę, oczywiście w dwie strony (znalazłam je na stronie esky.pl) Minusem jest to, że wspomniane lotnisko oddalone jest od centrum o 100 km, dlatego też do samego serca Sztokholmu musieliśmy dojechać autobusem. I teraz spokojnie 🙂 flygWszystko tłumaczę jakim autobusem można dojechać do centrum. Są to autobusy Flygbussarna, z charakterystyczną tęczą. Na pewno bez problemu rozpoznacie je od razu po wyjściu z hali przylotów. Odjeżdżają one co 15 min po każdym przylocie, więc spokojnie na pewno zdążycie. Za przejazd autobusem zapłaciliśmy 238 SEK, czyli ok. 119 zł w dwie strony.

Wysiedliśmy na dworcu głównym i nie wiedzieliśmy co dalej… Ja oczywiście zainspirowana blogami innych, wyczytałam o czymś takim jak Stockholm Pass, czyli karcie dzięki której płacisz mniej za wybrane atrakcje. Bardzo dobrze, że jej nie kupiliśmy, bo kosztowała majątek, a w życiu nie dalibyśmy rady zobaczyć tego wszystkiego w weekend! Krążąc od informacji do informacji dostaliśmy się do głównego punktu info, który mieścił się piętro niżej. Tam kupiliśmy bilety umożliwiające nam przejazd wszystkimi środkami transportu miejskiego na 72 h. I zaczęliśmy zwiedzanie!

Co udało nam się zobaczyć w Sztokholmie?

  1. Za darmo (to dość istotne)

parlamentSzwecki Parlament, czyli Riksdag

znajduje się kilka kroków od pałacu Królewskiego. Turyści mogą go zwiedzać tylko w sobotę! Wycieczka zaczyna się o godzinie 13:30 (wejście Riksdag 3 od strony mostu), ale pamiętaj, żeby być na miejscu już 30 min. wcześniej, ponieważ do środka może wejść tylko 56 osób -> 28 os. w grupie z przewodnikiem w j.szwedzkim i 28 os. z przewodnikiem w j. angielskim. Na mnie osobiście parlament zrobił największe wrażenie i chętnie zwiedziłabym go jeszcze raz.

img_7445-1

Zmiana warty pod Pałacem Królewskim

Rozpoczyna się punktualnie o 12:00 (z tego co wiem codziennie). My jednak wybraliśmy się na nią w sobotę, ponieważ tylko w sobotę i święta w zmianie warty bierze udział najważniejsza orkiestra w państwie. Pałac Królewski znajduję się niedaleko dworca głównego T-Centralen. Zwiedzanie pałacu od środka jest oczywiście płatne. Nam udało się zobaczyć tylko niektóre jego zakątki.

zmiana

Muzeum Armii

Super miejsce dla wielbicieli historii i broni. Mi najbardziej przypadły do gustu kostiumy armii, wszystkie można oczywiście przymierzyć 🙂 Jeżeli jesteście w centrum, do muzeum możecie podjechać tramwajem lub iść pieszo. W Sztokholmie wszystkie muzea umieszczone są blisko siebie (o czym niestety nie wiedzieliśmy…a patrząc na mapę wysepek wszystko wydaje się daleko od siebie).

2. Płatne

Muzeum Vasa

Do tego muzeum warto iść! Ten ogromny statek naprawdę robi wrażanie! Niestety nie ma tam darmowych przewodników, dlatego warto najpierw wybrać się na krótki seans w j.angielskim opowiadającym w skrócie historię Szwecji oraz tego zabytkowego statku.vasa Jeżeli chcesz do niego dojechać z centrum najlepiej pojechać tramwajem do stacji Vasa Museum. Za wejściówki zapłaciliśmy ok. 100 zł. Ważne! W Szwecji wszędzie zapłacisz kartą, nawet w budce z lodami, dlatego nie warto wymieniać pieniędzy.

lol

Teraz na pewno ktoś powie „to tyle”? Tylko tyle zwiedziliście w dwa dni? Tak, tylko, a może aż tyle 🙂 Nasze zwiedzanie zaczęliśmy o 9:00 w piątek, a skończyliśmy o 21:00 w sobotę. W między czasie mieliśmy też przerwy na jedzenie, zakupy i zwyczajne leniuchowanie. Pogoda była piękna, a my z tego skorzystaliśmy.

img_7330

Hotel w którym spaliśmy – Connect Hotel znajdziecie na stronie budgetplaces. Za 2 noclegi ze śniadaniem zapłaciliśmy 400 SEK, to mega tanio jak na Szwecję. Pomimo tego, że nasz hotel nie znajdował się w samym centrum, (dlatego też niższa cena) mieliśmy z nim bardzo dobre połączenie pociągiem. Niecałe 10 min drogi. A dworzec znajduje się po drugiej stronie ulicy.

16

A Wy jakie miejsca polecacie na weekend? Chętnie poznam Wasze propozycje.

Jeśli macie jeszcze jakieś pytanie dotyczące weekendowego wyjazdu do Sztokholmu to bardzo chętnie na nie odpowiem 🙂

 



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *