MINIMALIZM

MINIMALIZM

Jest 6. luty, w sumie można powiedzieć, że jest to jeszcze początku roku. Myślę, że nie jest jeszcze za późno na postanowienia noworoczne, których nigdy do tej pory nie robiłam. Nie czułam takiej potrzeby i wiedziałam, że zwyczajnie się u mnie nie sprawdzą. Jeśli chce coś zrobić to to zrobię. Po co mam zwlekać z tym do nowego roku, kolejnego poniedziałku, czy kolejnego miesiąca… Planujesz zrobić coś wartościowego, zacznij już dziś – warto kierować się tą regułą.

Pod wpływem obejrzanych na Netflix dokumentów, Stories pewnych osób, a także moich własnych obserwacji (mieszkamy niedaleko morza) zaczęłam zwracać większą uwagę na ochronę środowiska. Do tej pory uważałam ekologię za pewnego rodzaju fanaberię, czy trend. Mało przekonujące gwiazdy promujące zamienniki plastikowych słomek, bambusowych misek czy kubków do kawy, nie robiły na mnie wrażenia. Dziś wiem, że jest to dość poważny problem, który dotyczy nas wszystkich, bez wyjątku. Postanowiłam mocniej zainteresować się tym tematem. Chciałabym Wam o nim opowiedzieć oraz zwrócić Waszą uwagę na skalę tego zjawiska.

W tym roku stawiam na minimalizm, nie tylko w modzie, ale i w codziennym życiu. Staram się kupować, używać i zużywać jak najmniej plastiku. Butelki po sokach, kubeczki po jogurtach, a także foliowe siateczki leżące nad brzegiem plaży odpychają. Takie sytuacje można zaobserwować nad polskim morzem, dlatego coraz częściej wybieram kosmetyki w szklanych buteleczkach. O dziwo nie różnią się one cenowo od tych w plastikowym opakowaniu. Kibicuję markom, które tak samo jak ja zwracają uwagę na ten problem. Jedną z nich jest Yope. Do butiku można przyjść z własną butelką i uzupełnić dany produkt. Niestety chwilowo wyłącznie w Warszawie, ale to nic. Pochwalamy ideę i trzymamy kciuki! Kolejną taką marką jest Ministerstwo Dobrego Mydła, czy The Ordinary, których produkty otrzymamy wyłącznie w szklanych lub papierowych opakowaniach.

To samo dotyczy mody. Po obejrzeniu dokumentu na Netflix dotyczącego produkcji tzw. “fast fashion”, diametralnie zmienił się mój stosunek do sieciówek. Nie uwierzycie, ale bardzo rzadko je teraz odwiedzam, na wyprzedażach kupiłam tylko 1 rzecz. Haha Zwariowałam, aż do tego stopnia 🙂

Żeby bardziej uzmysłowić Wam ten problem przedstawię Wam prosty przykład. Celine wypuściło na rynek przezroczystą torbę za prawie 3 000 zł! Cena – kosmos. Nie ukrywam, że wygląda ona świetnie w kolorowych magazynach, ale w życiu codziennym nie miałaby szans. Która z Was odważyłaby się pokazać wszystkim zawartość swojej torebki? Paragony po zakupach, podpaski, czy inne mało atrakcyjne rzeczy… Mimo to pomysł na transparentną torbę szybko podłapały znane sieciówki. Niestety chętnych na ten prototyp nie znalazło się wielu – wisiały do końca przecen. Wniosek tej historii jest taki, że nawet jeśli ostatecznie znalazły swoich odbiorców, to tylko dlatego, że były dość “tanie”.

W ten oto sposób dochodzimy do etapu pełnych szaf. Nie ma co ukrywać nasze garderoby pękają w szwach, a mimo to stając przed nimi wymawiamy magiczny zwrot: “Nie mam się w co ubrać”. Ubrania leżą w naszych szafach latami, a ostatecznie i tak je wyrzucamy, by chwile później mogły trafić na sterty śmieci na dnie oceanu….

Moje propozycje rozwiązania tego problemu:

  1. Sprawdzaj składy materiałów, wybieraj te dobre jakościowo. Lepiej czasem kupić coś droższego, ale dobrej jakości, z której będziemy mogły się cieszyć przez długi czas
  2. Minęły czasy, kiedy kupowanie w lumpach było siarą. Pojawia się coraz więcej sklepów z wyselekcjonowaną odzieżą typu vintage, w których znajdziecie prawdziwe perełki
  3. Ci bardziej zdolni mogą przerabiać swoje stare ubrania
  4. W większych miastach, ale również w internecie pojawiły się wypożyczalnie ubrań i dodatków. Potrzebujesz sukienki na jedno wyjście? Możesz ją wypożyczyć i to za niewielkie pieniądze

MINALIZM

kurtka – Mango | sweter – Soyaconcept (Tissu) | spodnie – Levi’s | czapka – ZARA | torebka – Mohito | buty – Vagabond (Outlet Zalando)

MINALIZM

MINALIZM

MINALIZM

MINALIZM

MINALIZM

zdjęcia – Grzesiu 

Wcześniejszy wpis z Gdańskiej Starówki znajdziecie <tutaj>

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.