WAKACJE W ESTONII

Czy od dawna planowaliśmy wakacje w Estonii? Tak! Na wyjazd zdecydowaliśmy się kilka miesięcy wcześniej (ok. 2-3 miesiące). Zrobiliśmy to przede wszystkim ze względu na ceny noclegów, które zmieniały się w sezonie letnim z dnia na dzień. Do tej pory wszystkie nasze wyjazdy były bardzo spontaniczne.

– Jedziemy jutro w góry? – Pewnie! – O, to super, bo zaklepałem już noclegi 🙂

Tak, mniej więcej wyglądało to do tej pory i nigdy nie zdarzyło się, abyśmy wrócili zawiedzeni. Chyba właśnie, dlatego chwilę przed wyjazdem do Estonii zaczęliśmy się nieco denerwować czy, aby na pewno udało nam się wszystko dobrze zorganizować.

Tworząc dla Was ten wpis zależało mi na tym, aby pomimo natłoku informacji był on dla Was czytelny i zrozumiały, dlatego podzieliłam go na trzy punkty:

  1. Przejazd przez 3 granice
  2. Co z opłatami za przejazdy?
  3. Miasta, które odwiedziliśmy

Przejazd przez 3 granice

Chociaż do stolicy Estonii można dolecieć samolotem (z Gdańska), my zdecydowaliśmy się na podróż autem. Wybierając własne auto wiedzieliśmy, że na miejscu nie będziemy mieć najmniejszego problemu z przemieszczaniem, co było dla nas bardzo istotne. Z Tczewa wyjechaliśmy o 4:00 rano i na miejsce dotarliśmy około godziny 16:00. Nasza podróż do Parnawy trwała niecałe 12 h. Droga powrotna zajęła nam niestety, aż 3 godziny więcej. Skąd ta różnica? Zwiedzanie Estonii zaczęliśmy od nadmorskiego kurortu w Parnawie, który znajduje się zaledwie 45 min od granicy z Łotwą. Naszym ostatnim przystankiem było magiczne miejsce Projekt Kodu, które znajduję się na samej północy. Jadąc do Estonii musimy pamiętać również o niewielkiej zmianie czasu +1 godz.

Co z opłatami za przejazdy? 

Podróżując autem nie mamy wyboru drogi. Musimy kierować się jedyną drogą prowadzącą przez Litwę oraz Łotwę. Uprzedzam, że jest to jednopasmówka, zaledwie kilka razy jechaliśmy drogą dwupasmową. Podróżując autem osobowym przez Litwę i Łotwę nie musimy kupować winiet. Musimy za to bardzo uważać na prędkość! Zarówno na Liwie jak i Łotwie jest masa fotoradarów. Na większości dróg obowiązuje ograniczenie do 90 km/h i tylko na wybranych odcinkach (jest ich bardzo niewiele) możemy jechać max. 110 km/h.

Miasta, które odwiedziliśmy

Jak już wspominałam powyżej, bardzo zależało nam na łatwym przemieszaniu się pomiędzy miasteczkami. Dlaczego? Naszą podróż podzieliliśmy na trzy etapy – trzy zupełnie różne od siebie miejsca. Zwiedzanie rozpoczęliśmy na południu państwa, zatrzymując się w nadmorskim kurorcie w miasteczku Parnawa. Kolejny punkt na mapie zwiedzania – Tallin. Stolica to zdecydowanie najbardziej popularne miejsce na mapie Estonii. Ostatni punkt naszej wycieczki – Projekt Kodu. Jest to hostel, który żyje w zgodzie z naturą, a co więcej znajduje się w samym sercu Parku Narodowego.

Już wkrótce kolejny wpis z serii WAKACJE W ESTONII – PARNAWA. 

Tekst i zdjęcia – Ola

Zobacz również

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.